Ok, moje własne przewidywania dotyczące Tabletu. Po dzisiejszym Stevenote będzie już wszystko wiadomo, ale pomyślałem, że pobawię się w przepowiadanie przyszłości (zobaczymy jaki procent trafię):
Gry 3D, multiplayer przez wifi (hell yes! Ciekawe, kiedy będę mógł przetestować jakieś gry na nim)[yes!]
Kamera z przodu i z tyłu [no!]
Ekran OLED [pozostaje LCD, ale z technologia IPS, czyli standardem jakiego używają graficy]
Jednak iPhoneOS, ale oczywiście wyskalowany do większego ekranu [yes!]
Multitasking (z kolei iPhone 4.0 pozostaje po staremu) [nie wiem? Wszysko wskazuje na nie]
Czytanie gazet i magazynów [yes!]
Oglądanie TV (tuner?) [filmy i seriale tak, ale bez tunera, czyli pół na pół]
Odczytawanie profilu użytkownika via odcisk palca [ouu kula w płot]
Bezprzewodowa klawiatura w zestawie [nie w zestawie, ale jako dodatek, 0.5pkt]
Warianty cenowe $599, $699 i $799 [o $100 dolców mniej, Apple mnie zaskoczyło]
10 przewidywań, dziesięć możliwości. Zobaczymy na ile się sprawdzi:)
No i wychodzi mi, że na 10 punktów zdobyłem…4. No słabiutko, no ale mimo tego, iPad mi się bardzo podoba.
Kontynuując podsumowania poprzedniego roku tym razem chce Wam przedstawić listę największych niewypałów jakich growy (pół)światek związany z iPhone był świadkiem.
4. Plus+
ngmoco:) znane z nienajgorszych, a czasami wybitnych gier (Star Defense!) tak bardzo napalił się na promowanie swojego systemu Plus+ (bezpośredniej konkurencji dla OpenFeint), że zaczął wrzucać to do wszystkich możliwych publikowanych tytułów, a te później przeceniać. Niestety te specjalne wersje gier, tak jak w przypadku Topple 2, były FATALNIE przygotowane (cyk)
3. EDGE
W świecie elektronicznej rozrywki różnych świństw i różnych dupków można się spodziewać, ale dla Tima Langdella trzeba stworzyć nową kategorię “moroństwa”. A może to amerykańskie prawo jest jakieś dziwne? Tak czy inaczej draka wokół EDGE bardzo długo zabawiała rożne media, powodując wiele facepalmów (cyk)
2. Minigore
Mogłem podpiąć Minigore pod poniższy akapit, ale stwierdziłem, że nie mogę obojętnie przejść obok największego skoku na kasę jaką mógł wykonać developer w App Store. Sprawa jest złożona i wieloaspektowa, ja tylko powiem, że dla mnie twórcy Minigore to dupki, które obiecują złote góry – a później tej obietnicy nie dotrzymują zwalając wszystko na innych. (cyk)
1. App Store – proces akceptacji
To co robi zespół sprawdzający i akceptujący (lub nie) aplikacje w App Store to są jakieś jaja. Niech mi ktoś wytłumaczy, jak to możliwe, że głupia gra (jaką niewątpliwie jest Minigore) musi czekać aż miesiąc, aby pojawić się w App Store w trochę poprawionej formie? A to przykład jeden z wielu! Niektórych to już tak wkurza, że wycofują się z branży, bo nie chcą się stresować niepotrzebnie (case: Rogue Amoeba). Z drugiej strony jednak pojawiają się w App Store takie kwiatki jak Baby Shaker
Tym wpisem chciałbym skonkludować cały mój rok grania na iPhone – było to rzeczywiście super ciekawe i imponujące pod względem aplikacji 12 miesięcy. Jednak w całym tym szumie trzeba znaleźć coś co wyjątkowo się wyróżnia i choć poprzeczka jest wysoko, to jest kilka brylancików, które w moim odczuciu definiują to, czym jest granie na iPhone.
Poniżej lista 10 najlepszych gier 2009 na iPhone w moim subiektywnym odczuciu – kolejność ma znaczenie.
Rodzynek odkryty przeze mnie dopiero w te święta – nigdy bym nie pomyślał, że wysadzanie różnych rzeczy może być tak przyjemne:) Super pomysł, dobre wykonanie. Warto.
Gra, dla której stworzono cały nowy gatunek, który po polsku najlepiej brzmi jako “mazanka” – wytyczanie trasy obiektów, tak, aby nie znajdowały się na kursach kolizyjnych.
Nigdy nie byłem fanem portów z komputera na iPhone’a, ale Settlersi mnie autentycznie powalili na kolana. Przypomniały mi się stare dobre czasy. Najlepsza implementacja strategii/gry ekonomicznej na iPhone w tej chwili.
W moim prywatnym odczuciu – jeszcze lepsza wersja Fieldrunners – przede wszystkim z powodu innowacyjnego potraktowania miejsca walki – jako kul i sześcianów. Dosłownie i w przenośni odkrywamy tutaj nowy wymiar.
Absolutny, niepodważalny numer jeden mojego zestawienia. Najlepsza gra na iPhone jaka powstała do tej chwili. Miałem bardzo prosty sposób, aby sprawdzić, że to właśnie ona – każdą inną grę mógłbym bez większego wahania wykasować z telefonu – ORBITAL musiałby zostać. Dwie rzeczy na to się składają: proste zasady gry + możliwość gry we dwie osoby na jednym iPhonie.
Gwiazdka 2009 wyjątkowo obrodziła u mnie w nowe gry na iPhone – zarówno dzięki Appvent Calendar jak i indywidualnym promocjom developerów. Bywały momenty, że ściągałem i testowałem 2-3 gry dziennie. Poniżej jednak lista tych, które ostały się na springboardzie telefonu do dzisiaj i które z całego serca polecam (linki bezpośrednio do App Store):