Już jakiś czas temu ukazała się wyprodukowana w Polsce gra, gdzie główną rolę gra Agnieszka Radwańska – nasza tenisowa gwiazda na eksport. Producent, Fun and Mobile, który do tej pory znany był z dostarczania gier na inne komórki postanowił spróbować sił w Appstore. Jak wyszło?
W moim odczuciu średnio, jednak sam fakt następnej rodzimej produkcji w Appstore bardzo cieszy. Tym bardziej, że Piotr Pawlak z Fun and Mobile w rozmowie ze mną potwierdził, że powyższy tytuł przeciera szlaki następnym produkcjom – niedługo ponoć ma się ukazać jedna gra logiczna i jedna zręcznościowa.
W każdym razie Bluetooth Wireless Tennis with Agnieszka Radwanska jest do kupienia za $0.99 (0.79 euro) pod tym adresem.
Jeśli macie ochotę przeczytać notkę PR w sprawie gry odsyłam np. do MyApple.
Nie da się czuć tego, że Apple traktuje Polskę jako kraj drugiej, jak nie trzeciej kategorii. O tym wiadomo już od dawna (w sumie – od zawsze), ale polscy użytkownicy Maców i iPodów mieli nadzieje, że coś się zmieni wraz z wprowadzeniem oprogramowania 2.0 do iPhone’ów i iPodów Touch – wtedy też nastąpiło wielkie dla nas wydarzenie: otwarcie Appstore PL.
Poczuliśmy wtedy jakiś powiew tzw. Zachodu. No i w sumie racja. Ale im dłużej przyglądam się naszej polskiej inkarnacji Appstore tym więcej mam zastrzeżeń co do jego działania. Nie zrozumcie mnie źle – to super, że go mamy! Ale jest kilka niewybaczalnych błędów, które z zupełnie nie zrozumianych przez mnie powodów nie są od roku naprawiane…
Zacznijmy może od samej rejestracji w sklepie – ironią losu jest to, że łatwiej jest (bedąc w Polsce!) założyć konto amerykańskie czy brytyjskie niż polskie! Bo w tych pierwszych przypadkach, przy odrobinie zachodu można założyć konto nie pokazując żadnej karty bankomatowej (tutaj poradnik jak to zrobić). U nas z kolei nie obejdzie się bez żonglerki kartami kredytowi i debetowymi – nie wszystkie bowiem działają (publikuje u siebie listę tych działających – dajcie znać jeśli którejś brakuje). Słyszałem, że ten problem powoli jest naprawiany, ale, umówmy się – tej kwestii nie powinno w ogóle być…
Następny problem – nie możność skorzystania z kodów promocyjnych. Jeśli testujecie gry lub programy, udało Wam się wygrać jakieś promokody, to nie ma szans abyście “odebrali” je przez polski sklep. Ten przypadek miał chociażby HelloMac ze swoim konkursem Things. Komu przeszkadzałyby globalne promokody?
Ostatni zarzut, opisujący chyba największą głupotę – niedostępność konkretnych tytułów w różnych narodowych sklepach Appstore. Nie wiem jak to się odbywa od strony developerów, ale nie rozumiem dlaczego na przykład nie ma w polskim sklepie Civilization: Revolutions (świetny tytuł swoją drogą)? Dlaczego wszędzie dookoła jest bardzo fajny program do rozpoznawania muzyki jakim jest Shazam, ale akurat nie u nas (na szczęście mamy podobne Midomi).
Wszystko to sprowadza się do konstatacji, że warto mieć więcej niż jedno konto w Appstore – jedno “legalne” w Polsce, jedno amerykański i jedno brytyjskie. Dopiero wtedy można mieć pełny dostęp do wszystkich możliwości jakie daje iTunes (poza samą kwestią Appstore, benefitem zagranicznego konta jest chociażby automatyczne uzupełnianie okładek utworów w bazie czy dostęp do darmowych mptrójek).
Apple przygotowuje się do świętowania roku od uruchomienia Appstore. Dla przypomnienia – 11 lipca 2008 roku, po premierze oprogramowania 2.0 na iPhone i iPod Touch nastąpiło uruchomienie dla wszystkich właścicieli tych urządzeń Appstore – wirtualny sklep z aplikacjami.
Do tej pory Appstore gości na swoich łamach około 56 tysięcy aplikacji, gdzie liczba ściągnięć już dawno przekroczyła 1 miliard. W wersji amerykańskiej z tej okazji dostępne jest kilka aplikacji o niższych, promocyjnych cenach, niestety na razie nie widać takiego ruchu w naszej edycji (cały czas mamy The Best of 2008 i wyróżnione na Independent Games Festival)
W każdym razie- wszystkiego najlepszego! ;)
Mały bonus: Hyperwall z aplikacji w Appstore zaprezentowany podczas WWDC 2009- ponoć każdy rozbłysk to jeden zakup…
Pierwsza rzecz o której pomyślałem gdy zobaczyłem tego screena to OMFG! OpenTTD na iPhone! Okazuje sie jednak, że to nie OpenTTD, a wariacja na ten temat, czyli Simutrans. Niemniej, gra wygląda pysznie i już jest do ściągnięcia (za darmo! a mówili, że nie ma nic za darmo…) – Appstore PL link.