Uwielbiałem gry ngmoco:) Podziwiałem chłopaków z tej firmy za ich ogromne pokłady kreatywności i dobrych pomysłów, które idealnie przekładały się na grywalne, dopracowane i popularne gry.
Ale coś się zmieniło.
Odkąd głównym pole walki o rząd dusz w Appstore stały się sieci społecznościowe bezpośrednio wbudowane w gry, ngmoco:) coraz bardziej mi podpada dziwnymi akcjami marketingowymi. Nie, nie zrozumcie mnie źle – bardzo mi się podoba, że dostajemy Dr. Awesome i Topple 2 za darmo, ale poziom wykonania tych gier, w stosunku do przecież wydawać by się mogło identycznych wersji bez Plus+, jest TRAGICZNY. Zresztą wspominałem już o tym przy okazji anonsowania Topple2 Plus+ edition – splash screen w tej grze wygląda jakby ktoś dopiero zaczął nad nim pracować. Gdy jednak przedarłem się przez to wszystko okazuje się, że sama gra wywala się bardzo, ale to bardzo często (pamiętacie jak często w wersji 2.0 iPhone OS wywalało się Safari – no to właśnie podobnie jest teraz z Topple 2). Ok, może to był jednostkowy przypadek… ściągam więc Dr. Awesome i uruchamiam. Co mnie spotyka jako pierwsze? Wyjście do głównego menu. A później seria zawiasów i podobne wrażenia jak z wcześniejszej grze.
Wszystko to przypomina mi jakiegoś wirusa, albo plagę – każdy następny tytuł z dodatkiem “Plus+ edition” wydaje się być wersją zombie w stosunku do oryginalnych tytułów. Coś tu śmierdzi, mówię Wam.
Może to dlatego, że Plus+ praktycznie w większości kwestii przegrywa z OpenFeint jeśli chodzi o funkcjonalność? I stąd te zabiegi marketingowe i wypuszczanie darmowych wersji? No ale to nie tłumaczy w żaden sposób wpuszczania do Appstore bubla…
(Ps. a i tak uważam, że batalię o sieci społecznościowe via gry na iPhone wygra AGON)
Mistrz kopniaka z półobrotu niedługo trafi do Appstore! Chodzi konkretnie o grę Chuck Norris: Bring On The Pain, w której nasz ulubiony zabijaka skopie bardzo dużo tyłków. Jedną z ciekawszych opcji w grze będzie możliwość wklejenia głów swoich znajomych w miejsca wrogów mistrza. Ciekawy sposób na personalizacje, co nie?
Sama gra wygląda jak popłuczyny z Metal Slug. Grafika wygląda słabo i wszystko jest takie bez polotu. UPDATE: już wiem dlaczego – bo ten tytuł to po prostu dosłowny port gry z innych komórkowych platform – od razu widać.
Chuck Norris: Bring On The Pain ma pojawić się w Appstore dosłownie na dniach.
News dnia, już z samego rana: ngmoco:) wypuszcza Topple 2 za darmo!
Jak tylko to przeczytałem zacząłem ściągać grę na iPhone, bo uwielbiałem grać w pierwszą część. Topple to była jedna z pionierskich gier w Appstore opierających się na budowaniu jak najwyższej “wieży”, gdzie przeciwnikiem nie są jakieś latające monstra, ale siła grawitacji. Topple było też jedną z pierwszych gier jakie wypuściło ngmoco:), zanim jeszcze firma ta stała się potentatem na tym rynku. Teraz, z powodu intensywnej promocji systemu społecznościowego graczy Plus+, można ściągnąć wspomnianą już drugą część Topple za darmo. Co jedna dziwne – wersja bez Plus+ także jest dostępna i to w cenie 0.79 euro. Dziwne.
Uwaga jednak – gra w tej formie ma jakiś bug i strona startowa wygląda na niedorobioną:
Kliknięcie na “join plus+ to play” i rejestracja jednak pomaga i gra uruchamia się bez problemów.
Dzisiaj, z racji masakrycznie napchanego obowiązkami dnia podrzucam Wam tylko jednego ciekawego linka z krótkim opisem. Na Decluttered Mind (swoją drogą super zapowiadającego się bloga ) pojawił się spis 21 artykułów, w których developerzy dzielą się wynikami sprzedaży swoich aplikacji w Appstore.
Podstawowy wniosek jaki można z tego wyciągnąć? Appstore okrzepł – ci, którzy byli pierwsi wygrali, każdy następny wchodzący na ten rynek nie ma już takiej siły przebicia. Nie ma się jednak jak na to obrażać: to naturalny proces, spotykany na każdym wschodzącym rynku – zastrzegam jednak, że nie jestem ekonomistą, to moje osobiste zdanie:)
Z ciekawości przyjrzałem się poziomowi “sprzedawalności” Payback, który wygląda o tak (via IGN):
Pierwszy szczyt to oczywiście premiera i utrzymywanie się na liście nowych aplikacji, później szybki spadek i bardzo gwałtowne odbicie z powodu obniżenia ceny (z $6.99 na $4.99). Można się spodziewać, że następny taki spadek przyniesie podobny skutek, ale na proporcjonalnie mniejszą skalę.
Celebryci na amerykańskim rynku rozrywki to jednak jest moc. Jednym z jaskrawszych przykładów jest Twitter, który stał się ogólnoświatowym fenomenem, dopiero po tym jak Oprah o nim wspomniała w swoim talk-show. Okazuje się, że celebrities mogą mieć podobną siłę oddziaływania na… gry w Appstore.
Taka Megan Fox dla przykładu – wystarczy, że wspomniała na wizji że gra w Sally’s Spa i od razu gierka powróciła do pierwszej setki najpopularniejszych tytułów. Podobne nieoficjalne “wsparcie” na Twitterze od znanych (z tego że są znani…) osobistości zyskiwały już chociażby Fly Control czy Harbor Master.