Archive of articles classified as' "Szybka recka"

Back home

Flight Control – recenzja

2/05/2009

Flight Control to gra, do której wydaje się, że iPhone (lub iPod Touch oczywiście) został stworzony. Szybka, odstresowująca, doskonale zabijąca czas. To ten rodzaj gier, które idealnie nadają się do odpalenia czekając w kolejce, albo jadąc komunikacją miejską. Sama gra polega na odpowiednim nawigowaniu samolotami i helikopterami, aby bez przeszkód wylądowały na lotnisku. Gra kończy się dokładnie wtedy, gdy którykolwiek z latających obiektów zderzy się w powietrzu.

Wydawać by się mogło: co w tym ciekawego? Na początku nie wiele się dzieje, jednakże już po parunastu sekundach na niebie zaczyna się roić od błądzących w różnych kierunkach samolotów.

frantic
Obiekty, które musimy posadzić bezpiecznie na ziemi dzielą się dodatkowo na trzy rodzaje: są dwa modele samolotów (o różnych prędkościach lotu, co też wziąć pod uwagę) oraz helikoptery (najwolniejsze)
flightcontrol

To co wyróżnia Flight Control od podobnych gier, to doskonała, utrzymana w stylu amerykańskich lat pięćdziesiątych grafika. Choć nie było w tym przypadku gdzie popisać się kreatywnością (gra jest na prawdę bardzo prosta w swojej strukturze) w tej kwestii, to jednak wszystkie graficzne elementy jakoś do siebie miło pasują.

Najnowsza aktualizacja (1.1) przynosi nowość w postaci możliwości przesyłania wyników gry na międzynarodowy leaderboard (oparty o Cloudcell.com), co raczej jest miłym dodatkiem niż jakąś rewolucją. Prawdziwych urozmaiceń można się spodziewać w wersji 1.2, która ma oferować dodatkowe lotniska (inne układy lądowisk), co zdecydowanie urozmaici grę. Mam tylko nadzieję, że nie spowoduje, że cena Flight Control podskoczy wtedy z 99 centów na jakąś wyższą kwotę, co miało miejsce w przypadku iDracula …

Reasumując – Flight Control to doskonała gra na moment – jak utknęliście gdzieś na chwilę albo chcecie dać odpocząć mózgowi po jego trudnych momentach pełnej aktywności. Polecam – warte jest wydania niecałego dolara, lub 79 eurocentów.

Strona Gry Flight Control | Kup grę ( iTunes PL Link )


Grafika : [rating:4/5]

Muzyka : [rating:3/5]

Sterowanie: [rating:3.5/5]

Grywalność: [rating:4.5/5]


[rating:overall]

Comments

Recenzja iDracula

29/03/2009

idraculaicon.pngPrzyznam szczerze, że ta iDracula to było dla mnie zaskoczenie. Po raz pierwszy usłyszałem o niej podczas słuchania podcastu MacBreak Weekly, gdzie spodobała mi się… muzyczka.

Szczerze, to mam wrażenie, że chłopaki z Chillingo (wydawcy gry) też nie spodziewali się takiej popularności – o czym świadczy dość karkołomny chwyt jakim się posłużyli, podnosząc cenę trzykrotnie…

Gra bowiem kosztowała 0.79 euro, co było standardową kwotą za tego typu grę “casualową”. Tyle, że pierwsza wersja oferowała tylko jedną scenerię i dwa tryby gry: survival (czyli standard) i rush (czyli wszystkie potwory lecą na ciebie naraz). Niezbyt dużo, nawet charakterystyczny podkład dźwiękowy powoli stawał się nużący…

Nagle gra stała się niezwykle popularna, co zmotywowało autorów do ogromnej aktualizacji, która pojawiła się po około miesiącu od wersji oryginalnej. W nowej wersji dostajemy dwa nowe tryby: Waves (potwory pojawiają się w turach, mamy czas na dozbrojenie za kasę zarobioną zabijaniem) i Supersurvival (wersja rozszerzona o bonusy zbierane podczas gry) oraz dwie dodatkowe lokacje. Mamy także dwie nowe bronie: miotacz ognia i piłę łańcuchową (sic!)

Chillingo słono każe sobie jednak płacić za aktualizację – całe 2.39 euro, co nie jest już bagatelną sumą w porównaniu do konkurencji w Appstore.

idracula-head2.jpg

Wracając jednak do samej rozgrywki – cel jest prosty, niezależnie od trybu gry: przetrwać jak najdłużej i zebrać jak największą liczbę punktów za zabicia wampirów i stworów wampiro-podobnych. Podczas gry, za zabicie charakterystycznych ‘bossów’ można zbierać omeny, które zaświadczają o naszym doświadczeniu w grze (im więcej tym wyższa ranga naszej postaci – nie przekłada się jednak na samą rozgrywkę).

Za wspomnienie zasługuje system sterowania, który nie ma sobie równych i powinien być wzorem dla innych: dwa kciuki do sterowania i strzelania sprawdzają się doskonale. Jedynie zmiana broni jest problematyczna bo wymaga odrywania wzroku od pola walki, co jest bardzo niebezpieczne.

idracula.png

A wady? Nie byłbym sobą gdybym jakiś nie wytknął: przede wszystkim niska responsywność menu w grze – każda pauza w grze, szczególnie na wyższych poziomach równa się szybka śmierć. Nie mówiąc już o tym jak ktoś zadzwoni albo wyśle smsa… Do tego, nawet z nowymi mapami i ulepszonym dźwiękiem w grze, po jakimś czasie gra staje się nudna. Ile w końcu można słuchać zapętlonego motywu dźwiękowego i zabijać ciągle te same pięć rodzajów poczwar różniących się jedynie kolorem… Do tego irytuje brak możliwości porównania osiągnięć online, ale to już czepianie się dla zasady.

To co zachwyca w iDracula to nie grafika, muzyka czy sposób gry – raczej to jak wszystkie te elementy ze sobą współpracują i tworzą wciągającą atmosferę.

Gra mimo to warta jest zachodu – nawet za cenę 2.39 euro. Nie policzę już ile razy przejechałem komunikacją miejską omyłkowo mój przystanek, bo nie mogłem się oderwać od iDracula.

iDracula (Appstore PL link)

Grafika : 7/10
Muzyka : 8/10
Sterowanie: 8/10
Grywalność 9/10


Grafika : [rating:3.5/5]

Muzyka : [rating:4/5]

Sterowanie: [rating:4/5]

Grywalność: [rating:4.5/5]


Ocena ostateczna: [rating:overall]

Comments