Mobilne gry to wielki, nadmuchany balon

29/08/2009

Takie wrażenie można odnieść po przeczytaniu posta z Cabana Mobile. Autor twierdzi, że nijak nie da się obronić tezy, że rynek gier mobilnych (cały, ale naturalnie największe znaczenie ma tutaj iPhone) wart jest obecnie 5.4 mld dolarów. Zyski dziesięciu największych firm w mobilnym biznesie roz(g)rywkowym w sumie dają około 1.7 mld – nijak więc nie da się tego przenieść na trzykrotnie lepszy wynik.

Jakie to ma znaczenie dla nas, użytkowników iPhone? Podstawowe, bo nie da się ukryć, że Appstore jest obecnie najsilniejszą “zagregowaną” siłą na tym rynku, więc informacje o tym, że cały rynek jest balonem, to wychodzi na to, że w dużym stopniu i sklep z aplikacjami na iPhone takim balonem w pewnym stopniu być musi. To nie jedyna niezbyt pozytywna informacja. Niestety, wydaje mi się, że czekają nas gorsze czasy jeśli chodzi o Appstore. Albo inaczej – gorsze czasy dla producentów. I to na trzech frontach i z trzech różnych powodów. Przede wszystkim piractwa o którym już pisałem wcześniej. Plus ciągły trend do “spłaszczania” cen aplikacji (w szczególności gier) do coraz niższych wartości. A teraz dochodzi to, że może nas dopaść “przeinwestowanie” prowadzące do nadmuchiwania balonika.

Już bowiem teraz maksymalna kwota jaką trzeba wydać na grę w klasie $0.99 to 40 tys. dolarów. Powyżej tego – jakikolwiek zwrot z aplikacji jest mało prawdopodobny (na podstawie Pocketgamer.biz via TUAW).

Ciężkie czasy idą dla developerów.

blog comments powered by Disqus