Partyzanka w obronie EDGE
12/11/2009Srodowisko App Store to nie tylko większe grono graczy wydających kupę kasy na aplikacje, ale także całkiem zżyta ze sobą pokaźna grupa developerów. Szczególnie widać to na przykładzie producentów niezależnych (”indie”). O tym jak duża jest ich wewnętrzna integracja niech świadczy chociażby wojna jaką wytoczyli w imieniu Mobigame, twórcy gry EDGE. Wszystko rozchodzi się o Tima Langdella, który ponoć posiada prawa autorskie do nazwy EDGE. I choć cała sprawa z punktu widzenia prawa jest jednoznaczna, to jednak zdrowy rozsądek się burzy z takim stanem rzeczy. W konsekwencji gra na początku była na liście najpopularniejszych, chwilę później została wywalona z App Store z powodu działan Tima, a teraz wróciła, ale nikt nie wie na jak długo… więc jeśli macie wolne 4 euro to polecam na wszelki wypadek kupić już teraz.
Najciekawsza jednak jest reakcja wspomnianych indie developerów – w geście solidarności z Mobigames i aby pokazać środkowy palec nadwrażliwemu Timowi kilka gier w App Store zmieniło swoje nazwy, tylko po to, aby zawierać w sobie właśnie “edge”. Lista via TouchArcade:
- FEZ =FEDGE
- Druga część Eliss = EDGELISS
- Closure nazwa się Closure on the EDGE of Reality
- Secret Exit = LEDGE
- Edgeward McEdgington
- CritterCredge
- Canabalt = Canabedge
Jestem pod wrażeniem!
(jeśli chcecie poczytać więcej o Tim Langdell vs. Mobigames to polecam ten [długi] artykuł)